Niewielkie wnętrze, które miało stać się czymś więcej niż schowkiem. „Piwniczka 20”, który zanjduje się w Żywcu, to prywatna przestrzeń do przechowywania i celebrowania – wina, domowych zapasów i spokojnych wieczorów.
Bazą kompozycji są naturalne materiały oraz klimatyczne światło, które buduje atmosferę. Oryginalne sklepienie z cegły nadaje wnętrzu charakter oraz zachowuje jego historię. Drewno i naturalny kamień na ścianach połączony z konstrukcyjnym betonem i surową stalą domykają całość spokojną, elegancką nutą. Zamiast nadmiaru dekoracji – mocne tło, proste formy i kilka wyrazistych akcentów.
Priorytetem była organizacja i ergonomia: czytelne strefy, zabudowy do przechowywania i porządek. Wąska przestrzeń wejścia została rozplanowana tak, by nie przytłaczała, a miała dużo miejsca na spiżarnię. Pozwala na wygodne korzystanie z niej na co dzień. Jest również to strefa reprezentacyjna i wprowadzająca do głównej "atrakcji wieczoru".
Oświetlenie zaplanowałam tak, aby piwniczka była zarówno praktyczna (gdy trzeba coś znaleźć i zorganizować) oraz miała nastrojowy klimat (gdy wnętrze ma być miejscem do relaksu i spotań w męskim gronie znajomych). To właśnie światło nadaje przestrzeni charakter domowej winiarni i pozwala łatwo zmienić atmosferę bez przebudowy wnętrza. Jednak warto też wspomieć o udogodnieniach takich jak odpowiednie nagłośnienie.
W efekcie końcowym powstała piwniczka na wino z wyraźnym klimatem i bardzo dobrą funkcją: uporządkowana, nastrojowa i gotowa do przyjmowania gości lub wieczornego relaksu.
Widać tu konsekwentne użycie naturalnych materiałów, dopracowane detale i bez rezygnacji z praktyczności.