Pełna dumy!

Dzisiaj chciałabym wszystkich serdecznie pochwalić i podziękować!

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, jak nasza polska mentalność się zmieniła przez te ostatnie kilka lat.
Ludzie w moim najbliższym otoczeniu byli dość zdziwieni, gdy po raz pierwszy oznajmiłam, że obieram kierunek architektury wnętrz. Tłumaczyłam, że za granicą – np. w USA - projektowanie wnętrz jest dość popularne. Otrzymywałam odpowiedzi:

„w Polsce na pewno zawód architekta wnętrz nie będzie popularny, a już na pewno nie tak szybko”

„w Polsce ludzie nie mają na to pieniędzy

„w Polsce nikt nie potrzebuje tego typu luksusowej usługi”

„w Polsce nie będzie nikogo stać na usługi architekta wnętrz”

Jak bardzo te osoby były w błędzie...

Teraz po 10 latach od rozpoczęcia mojej przygody z architekturą wnętrz - na poważnie - widzę, że ludzie w naszym kraju są bardzo świadomi. Choćby dlatego, że widzą, że w dobrym wnętrzu dobrze się człowiek czuje (i mniej narzeka, a my Polacy mamy jednak to we krwi ;)

Na dowód przykłady z mojego życia, że faktycznie się coś zmieniło. Nie będą one po to, żeby się pochwalić, tylko żeby wyrazić mojej wielkie uznanie właśnie dla was – potencjalni klienci każdego biura projektowego zajmującego się architekturą wnętrz.

 

#Na tropie dobrego architekta

Dostaję coraz więcej zapytań od was z prośbą o wycenę projektu (ten rok jest szczególnie owocny). Zdaję sobie z tego sprawę, że nie jestem jedyną firmą, do której piszecie, ale jesteście naprawdę w moich oczach bardzo świadomymi konsumentami. Od początku staracie się prowadzić projekt swojego nowego domu, zatrudniając dobrych architektów z ciekawymi pomysłami. Tworzycie projekty domów na swoją miarę. Natomiast po zakończeniu etapu projektu budowlanego i zaraz po otrzymaniu pozwoleń zgłaszacie się, że macie plan oddania budynku na przyszły rok (lub nawet za dwa!), ale już jesteście zainteresowani projektem wnętrz! Super! Bardzo cieszę się, że mam naprawdę bardzo mało osób, które kontaktują się ze mną "za pięć dwunasta" i potrzebują na szybko rysunków, bo widzą po wykonaniu ścianek działowych, że coś nie gra, a elektryk chce wejść.

 

#Koszt projektu, a oszczędności na budowie

Klienci, z którymi zaczynam współpracę, są świadomi, że nie jest to najtańsza usługa na rynku. Jednak mają również pewność, że to jest inwestycja, która się zwróci. Przede wszystkim w postaci funkcjonalnego wnętrza, które będzie im służyć. Będą się w nim dobrze czuć i relaksować, więc ich zdrowie będzie też lepsze. Z bardziej przyziemnych spraw - unikną przeróbek, wyburzeń i zmian. To zawsze cięgnie za sobą duże koszty oraz przedłuża zakończenie całej budowy. Mając gotowy projekt, można porównać wyceny u różnych wykonawców i wybrać najlepszą ofertę, a także walczyć o rabat za duże zamówienie.

 

 #Czas to pieniądz, więc czas z rodziną jest bezcenny

Inni klienci biorą również jeszcze bardziej rozbudowany zakres opracowania projektu z nadzorem autorskim. Jest to zwykle dużo droższa usługa ze względu na czas, który architekt wnętrz musi poświęcić. Wyręczamy go w wielu decyzjach i rozmowach toczących się na budowie i nie tylko. Wiele osób ceni sobie swój czas i wie, że sami nie dadzą rady przypilnować wszystkiego. Jest również grono osób, które mają np. ciężką sytuację rodzinną i wolą poświęcić się rodzinie zamiast budowie. Za wszystkich tych klientów, którzy w temacie zaprojektowania (i przypilnowania) swoich wnętrz mieszkań i domów mi zaufało - również jestem wdzięczna.

Podsumowując – zawód architekta wnętrz jest potrzebny również w Polsce! Rosnące grono klientów i osób zainteresowanych tylko potwierdza ten fakt. A wraz ze zwiększającą się ich liczbą rośnie także moja duma, że zawód, który obrałam, jest ważny i pomaga ludziom!

Dziękuję :)

Udostępnij wpis na: